Kompostowanie w ogrodzie — jak zrobić dobry kompost

Chcesz mieć bujny ogród? Zacznij od złej trawy

Kilka lat temu stałem przed tym samym problemem, przed którym stajesz ty — garść komostu, którą wydajesz miesięcznie na nawóz, podczas gdy w koszu na odpady ląduje mi półtora kilo organicznych śmieci dziennie. Czułem się jak ostatni głupiec. Dziś mój ogród żyje dzięki kompustowi, który robię sam, a ty możesz zrobić to samo. Nie musisz być naukowcem — wystarczy trochę zdrowego rozsądku i cierpliwości.

Dlaczego warto kompustować, zwłaszcza na Mazowszu

Nie chodzę o to, żeby byś czuł się moralnie lepszy. Chodzę o pieniądze i jakość gleby. Dobry kompost to złoto warte 80–120 złotych za worek w sklepie ogrodniczym. Jeśli masz ogród, choćby mały, robisz sobie zawsze minimum cztery worki rocznie. To jest 400–500 złotych rocznie, które możesz zaoszczędzić. Ale to nie wszystko.

Nasza mazowiecka gleba jest ciężka, związana, czasami zbyt kwaśna. Kompost to sekret — robi się niż żyzny, zamiast kurzu. Rośliny rosną lepiej, mniej chorujesz, mniej podlewasz, bo gleba trzyma więcej wilgoci. To proste: dobry kompost zmienia grę w ogrodzie.

Co możesz wyrzucić do kompostu?

Zanim zaczniesz, musisz wiedzieć, co się nadaje, a co nie. Dzielę to na dwie kategorie — zielone i brązowe.

Materiały „zielone" (bogatsze w azot)

  • Odpady z kuchni: ścinki warzyw, łupiny jajek, fusy z kawy, liście herbaty
  • Trawa ze skoszenia — ale nie tę, którą skosiłeś herbicydem
  • Liście i łodygi warzyw z grządek
  • Resztki mleka, iogurtu czy sera (bez przesady, szczepnie z serem)
  • Opadłe liście kwiatów, płatki róż

Materiały „brązowe" (bogatsze w węgiel)

  • Liście jesienią — to złoto warte wagi złota
  • Drewno, kora ze starych gałęzi
  • Papier i karton bez tuszu (nie używaj gazet ze zdjęciami)
  • Słoma czy siano
  • Drewniany opad z tarcia pił

Co zdecydowanie nie należy do kompostu? Mięso, ryba, kości, mleko (w dużych ilościach — przyciąga myszy), a także śmieci syntetyczne, szkło czy metal. Jeśli byłeś w ogrodzie sąsiada i widział kompost, który śmierdzi albo jest czarny od much — tam były mięso albo ryba.

Gdzie postawić kompost i co będzie ci potrzebne

Kompost powinien stać w półcieniu, niedaleko źródła wody. Nie potrzebujesz specjalnego plastikowego pojemnika za tysiące złotych — możesz go zrobić sam. Ja zbudowałem swój z desek sosnowych (każdy budżet pozwala na 150–250 złotych na materiał) w trzech przegrodach. Pierwsza przegroda to miejsce, gdzie wrzucam świeże materiały. Druga to kompost w trakcie rozkładu, trzecia to gotowy humus.

Jeśli chcesz kupić pojemnik, liczysz się z ceną. Mały pojemnik do 100 litrów kosztuje 200–400 złotych w Praktiker albo Brico. Droższe, bardziej nowoczesne systemy to wydatek 800–2000 złotych, ale nie są konieczne na początek.

Co to zawartość pojemnika powinna być:

  1. Warstwę brązową (liści, drewna) 20–30 centymetrów
  2. Warstwę zieloną (ścinki trawy, odpady kuchni) 10–15 centymetrów
  3. Znowu brązową, znowu zieloną — słoikami się to mówi w ogrodnictwie

Jak długo kompost dojrzewa?

Tu trzeba być szczery — nie będzie szybko. W ciepłych miesiącach (maj–wrzesień) kompost dojrzewa w 4–6 miesięcy, jeśli będziesz go regularnie przewracał. Na zimę może się ciągnąć dłużej, do roku. Jeśli chcesz przyspieszenia, możesz kupić akcelerator kompostu — takie produkty jak Activator czy podobne kosztują 30–50 złotych i rzeczywiście pomagają drobnoustrojom pracować szybciej.

Gotowy kompost powinien wyglądać jak ciemna, kruszysta ziemia. Pachnie ziemią lub piorem — nie powinno być zapachu amoniaku czy zgnilizny. Jeśli czujesz taki zapach, coś poszło nie tak — prawdopodobnie warstwy źle się ułożyły albo jest za wilgotno.

Bezpieczeństwo w ogrodzie — co warto wiedzieć

Kompost musi być wilgotny jak wyciskane gąbka, ale nie mokry. Jeśli pada przez dwa tygodnie deszczu bez przerwy, odkryj go — nadmiar wody zabija drobnoustroje. Jeśli jest suchy, podlej go. Raz na miesiąc przewróć go łopatą, aby powietrze dotarło do środka. To naprawdę waży — działa jak siłownia dla biedaka.

Jeśli masz myszy w ogrodzie, nie wrzucaj do kompostu mięsa ani rybę — przyciągają gryzonie. Czasami myszy się i tak pojawią, ale możesz zminimalizować ryzyko. Osobiście mam w ogrodzie kota — Ruska, który czuwa nad tym terytorium lepiej niż żaden pułkownik.

Jak używać gotowy kompost

Gdy kompost będzie gotowy, wmieszaj go do gruntu przed sezonem wiosny — 1–2 centymetry na każdy metr kwadratowy to świetny start. Możesz go też sypać pod rośliny w czerwcu, jako mulcz ochronny. Pamiętaj — ziemia nigdy się nie znudzi dobremu kompostowi. Im więcej go dajesz, tym lepsza urodzaj.

Jeśli w tym roku zrobisz kompost, rok przyszły będziesz mieć ziemię, którą będzie lubić każda roślina w Twoim ogrodzie. Nie to jest największym zwycięstwem — to fakt, że będziesz mniej wydawać, a sąsiad będzie pytać, co ty robisz z tą trawą i tymi kwiatami. Wtedy powiesz mu prawdę: zamieniłem śmieci w złoto.