12 kwiatów balkonowych łatwych w uprawie dla każdego

12 kwiatów balkonowych łatwych w uprawie dla każdego

Balkon pełen kwiatów? To naprawdę możliwe, nawet jeśli nigdy nie trzymałeś nic żywego

Pamiętam, jak kilka lat temu moja sąsiadka ze strachu przed tym, że „zabiłaby każdy kwiat", miała na balkonie tylko puste doniczki. Dziś tam wybuchają kolory od maja do pierwszych przymrozków. Wiem, bo co niedziela sąsiadów zaglądam na kawę i widać to aż z ulicy. Rzecz w tym, że nie trzeba być botaniczką ani spędzać każdy weekend na karczowaniu chwastów. Potrzebne ci tylko rozsądne wybory i zdolność do ignorowania tego, że coś nie wyrosło idealnie symetrycznie.

Na Mazowszu mamy dokładnie taki klimat, że niektóre rośliny praktycznie uprawiają się same. A jeśli czasem zapomnisz o nich przez tydzień, bo byłeś w działach, to pewnie przeżyją. Oto moja lista tych, na które można polegać.

1. Surinia (mały słonecznik balkonowy)

Zacząć należy od surinii, bo to kwiat, który pozwala ci się wycofać. Kupujesz sadzonkę za 4–6 złotych w każdym Biedronce, wsadzasz do doniczki 20 centymetrów średnicy, dajesz trochę ziemi i czekasz. Rośnie szybko. Kwiaty są żółte, słoneczniki w miniaturze. Podlewać powinieneś regularnie, ale jeśli zapomniałeś dwa dni, nie zginie. Surinia czeka do lipca, potem najczęściej się wyczerpuje, ale do tego czasu masz kwiatostany, które będą zachwycać.

Gdzie kupić? Każda sieć ogrodnicza sprzeda ci sadzonkę. Jeśli chcesz zaoszczędzić, nasiona kosztują 3 złote, ale wtedy czekasz na kwitnienie od lipca.

2. Pelargonie (zwane też geranium)

To klasyka polskiego balkonu z powodu. Pelargonie wytrzymają upał, zaniedbanie podlewania, brudne powietrze z ulicy. Żaden kwiat nie jest taki zdecydowany i pewny siebie. Kwitną od maja aż do pierwszych mrozów. Koszt sadzonki: 5–12 złotych zależnie od odmiany.

Są trzy główne rodzaje: stojące (najwyższe), zwisające i pstrokate. Na balkonie najlepiej sprawdzą się zwisające, zwłaszcza jeśli masz balustrадę, na której mogą się przechylać. Podlewaj je co 2–3 dni, ale pamiętaj: pelargonie nienawidzą mokrych nocy. Lepiej podeść w słońcu niż zalewać wieczorem.

3. Surfinie (petunie zwisające)

Jeśli chcesz dramatycznego efektu — długie pędy obwieszone fioletowymi, białymi, różowymi kwiatami — to surfinie. Jedna sadzonka za 8–15 złotych wyrośnie ci na wielką, bujną roślinę. Ładnie się prezentują zawieszone na haczyku lub na barierze.

Pamiętaj: petunie lubią słońce i są łakome na wodę. W lipcu, gdy robi się naprawdę gorąco, podlewaj je codziennie, najlepiej wieczorem. Zaschnięta surfinia szybko mi wygląda na martwą, ale zawsze się regeneruje po podlaniu.

4. Fuksje

Dla tych, którzy mają balkon półcienisty (a ile domów na Mazowszu ma takie balkony!), fuksje to ratunek. Rośliny z rozmarzonym temperamentem, ze zwisającymi kwiatkami jak małymi lampionami. Są delikatne, ale jeśli trafiła ci do rąk półcień i wilgotne powietrze, praktycznie się same hodują.

Koszt sadzonki: 10–20 złotych. Podlewaj regularnie, nie pozwalaj ziemi wysychać do końca. W upalne dni może wymagać podlewania dwa razy dziennie, ale o to właśnie w nich chodzi — dają ci powód, żeby przebywać na balkonie.

5. Salwia błękitna

Wysokie pędy z niebieskimi kwiatami, które przyciągają pszczoły i motyle. Kosztuje 4–8 złotych za sadzonkę. Jest twardzieluszką — wytrzyma zaniedbanie, upał, zabrudzenie powietrzem. Wysiej ją, daj słoneczne miejsce, podlewaj moderacyjnie, i będzie kwitnąć do września.

Czasem na Mazowszu salwia przezimiuje w doniczce w ciepłym kącie balkonu. Jesienią okryj ją, a wiosną może ci się odrodzić. To bonus, nie obietnica.

6. Begonie

Begonie to dla tych, którzy nie mają słońca przez osiem godzin dziennie. Kwitną pięknie w półcieniu. Liście są czasem bardziej efektowne niż kwiaty — żółte żyłki, czerwone spody, fantazyjne deseni. Sadzonka kosztuje 6–10 złotych.

Begonie nie lubią wysychania, ale też nie chcą topienia. Trafić trzeba w złoty środek. Jeśli się ci nie uda za pierwszym razem, spróbuj drugi raz — każdy ogrodnik straci czasem begoię i to jest normalne.

7. Lobelia (błękit do nieskończoności)

Drobne kwiaty w odcieniach błękitu, белоści i purpury. Lobelia zwisająca to hit balkonów. Za 5–8 złotych dostajesz sadzonkę, która wyrośnie w bujna kaskadę. Jeśli podlewasz regularnie i dajesz jej słońce, kwitnie wciąż od czerwca do przymrozków.

Lobelia elegancka (stojąca) sprawdzi się w doniczkach, ale zwisająca to jej właściwa domeny. Zawiś nad balkonem lub na schodach do ogrodu, a będzie piękniała aż do października.

8. Tageretes (aksamitki)

Żółte, pomarańczowe kwiaty. Tageretes to ryż wśród kwiatów balkonowych — wszechstronny, tani (3–5 złotych za sadzonkę), bardzo wdzięczny. Kwitnie długo, nie wymaga zawiłych zabiegów, wytrzyma upał i zapomnienie o podlewaniu przez dzień lub dwa.

Dodatek: zapach tageretes odpędza muszki owocówki. Jeśli w mieszkaniu masz problem z owadami, posadź aksamitki blisko okna. To nie czary, ale działa.

9. Maciejka (iberis)

Białe, różowe lub liliowe drobniutkie kwiatki o zapachu miodu. Maciejka wygląda krucho, ale jest twarda. Rośnie szybko, kwitnie obficie. Sadzonka kosztuje 4–7 złotych. Lubisz słońce, ale zniesie i półcień. Podlewaj umiarkowanie.

Maciejka to idealne uzupełnienie dla pielargonii czy tagerese. Wygląda delikatnie i romantycznie obok bardziej buńczucznych sasiadów.

10. Wimbelbergeria (zwielona zwisająca)

Jeśli chcesz pure greenery — zielonych pędów, które będą zwisać i tworzyć kurtynę — wybierz wimbelbergię. To roślina łatwa, elegancka, bez ambicji kwiatowych (chociaż czasem się rozwiąże drobne białe kwiatuszki). Doskonała na zasłonięcie brzydkiego balustrady czy kąta, w którym chcesz ukryć przepalone rury.

Sadzonka: 8–15 złotych. Wymaga regularnego podlewania i półcienia — słoneczne miejsce może ją wypalić. Ale jeśli trafiła ci do wilgotnego kąta balkonu, będzie ti roślinką marzeń.

11. Nasturcje

Kwiaty w żółci, pomarańczy i czerwieni, czasem pstrokate. Roślina mająca opinię łatwą, bo faktycznie jest łatwa. Sadzonka kosztuje 3–6 złotych. Nasturcje rosną szybko, kwitną bujnie, znoszą upał i zaniedbanie. Jedyne, co ich znęca, to zbyt dużo wody — lepiej niedolać niż zalać.

Dodatek: liście nasturcji są jadalne i mają pieprzny smak. Jeśli lubisz eksperymentować w kuchni, dodaj je do sałaty. To nie chemiczne wynalazki, tylko naturalne smaki.

12. Żeniszeń (kalanceoja)

MasakreCzęsto niedoceniany. Kwiaty w rożowych, żółtych, białych odcieniach. Kalanceoja to roślina mięsista, wytrzymała upał, suszę, zaniedbanie. Sadzonka kosztuje 5–10 złotych. Kwitnie aż do późnej jesieni. Wyprodukujesz jej wiele kwiatów bez żadnego wysiłku.

Żeniszeń preferuje słońce i umiarkowane podlewanie. To roślina dla tych, którzy zapomnią o balkonie na tydzień i przywrócą się dopiero, gdy będą słychać sąsiada, że coś tam u ciebie robi się dziko piękne.

Kilka zasad na koniec sezonu

Niezależnie od tego, które kwiaty wybierzesz, pamiętaj: balkon to nie ogród doświadczony. Każdy ma inne warunki słoneczne, inne prądy powietrza, inną wilgotność. To, co kwitnie u mnie pod oknami na Mazowszu, może u ciebie nie wypalić. I to jest w porządku. Próbuj, obserwuj, ucz się od swojego balkonu.

Kupuj sadzonki w lokalnych punktach sprzedaży — będą przystosowane do naszego klimatu. Sadzić powinno się od maja, gdy minie już ryzyko przymrozków. Ziemię wymieniaj co roku, jeśli chcesz, aby rośliny były zdrowsze, ale nawet jeśli użyjesz tej starszej z wczorachów, większość z tych kwiatów przetrwa.

A jeśli coś zginie — zginie. Każdy doświadczony ogrodnik ma groby na sumieniu. To część procesu. Następną wiosnę będziesz mądrzejszy i bardziej pewny siebie.